Trzecia z serii wystaw w witrynie zrealizowana w ramach stypendium wydziału kultury Gorzowa Wielkopolskiego

Wystawa „Wyjechali na wakacje” prezentowana w witrynie Inkluzywnej Pracowni Edukacji Artystycznej jest instalacją zbudowaną z mozaiki i obiektów znalezionych, układających się w opowieść o nieobecności, zawieszeniu i dziecięcej próbie zrozumienia sytuacji, której się nie wybiera. Punktem centralnym kompozycji jest postać chłopca — ceramiczny, lekko przeskalowany, siedzący samotnie na znalezionej walizce, z czarną papugą na ramieniu. Zastygłe ciało chłopca i alertność ptaka tworzą duet.

Wokół tej figury rozmieszczam elementy znalezione, które układają się w pusty pokój, krajobraz pozostawiony po kimś, kto nagle „wyjechał na wakacje”, po kimś, kto zniknął bez wyjaśnienia. Ktoś wyjeżdża, ktoś zostaje. Ktoś decyduje, ktoś próbuje się odnaleźć.

W tę instalację wplatam kilka własnych i cudzych historii, które są cichymi generatorami sensu:
Mama wyjechała na wakacje” — takie słowa słyszał Pawełek, kiedy zostawał w domu z dwiema siostrami pod opieką dochodzących ciotek. Ojciec pracował na statku i zarabiał pieniądze, a Pawełek, w wieku ośmiu lat, umiał już robić frytki na obiad, bo „mama wyjechała na wakacje”. To zdanie — rzucone, wygodne, nie całkiem prawdziwe — było ucieczką dorosłych i próbą oszczędzenia dzieciom prawdy: wstydliwej, owianej tajemnicą, niewygodnej do przekazania.

Postać chłopca z papugą jest i nie jest realistyczną sceną; jest figurą tego, co dziecko musi sobie wyobrazić, żeby nadać sens sytuacji, której nie rozumie. Papuga — czarna, niemal jak z innego świata — staje się przewodniczką, strażniczką, cieniem albo kompanem; wszystkim naraz. Dziecięcy umysł tworzy sojusze, światy zastępcze, narracje ratunkowe. Tworzy światło tam, gdzie jest mrok.

W bezruchu sceny buduję napięcie między realnym a zmyślonym: mozaika sugeruje porządkowanie chaosu, obiekty znalezione — codzienność życia, a postać chłopca — trwanie pomimo wszystko. Konstelacja przedmiotów tworzy rodzaj emocjonalnej mapy miejsca opuszczonego, w którym ktoś musi sobie poradzić z tym, co zostało. Z pustką, która nie jest neutralna. Z ciszą, która zbyt dużo mówi. Z pragnieniem, by też wyjechać na wakacje.

„Wyjechali na wakacje” to wystawa o nieobecności, która tworzy swój własny język. O dzieciach, które wymyślają światy, żeby przetrwać. O fantazji, która jest jednocześnie mechanizmem obronnym, pozwalającym przeżyć to, czego nie da się jeszcze pojąć.
To opowieść o nieobecności, czekaniu i próbie radzenia sobie z sytuacją.

Instalacja stanowi drugą część, trzy częściowej ceramicznej opowieści.
1. „Dowody Miłości”
2. „Wyjechali na wakacje”
3.” Pokłon sercu”