„Piękna katastrofa”
Motyw serca był trochę jak fala, której grzbiet raz widoczny jest w pełnym majestacie, raz znika za inną falą. Nie do uchwycenia.

W formie wizualnej wracał podczas każdej wyprawy za Atlantyk na ulicach różnych krajów Ameryki Łacińskiej. Jako trójwymiarowy obiekt zawisł przede mną któregoś dnia w przydomowym ogrodzie w San Bartolo de Coyotepec w Meksyku. Wisiał od niechcenia, obok garnka przerobionego na doniczkę dla gąbczastej rośliny. Zakurzony i świetliście czarny. Wykonany z czarnej ceramiki charakterystycznej dla tego miejsca.

W życiu prywatnym, tez przewijał się temat serca. Szerzej pisałam o tym tutaj

Serce miało pojawić się w realizacji, która nigdy nie doszła do skutku. To się zdarza. Nie piszę o tym ani na mojej stronie, ani w moich social mediach bo po co…Ale jest tego trochę- prac nad którymi się siedzi, wkłada to przysłowiowe serce, a potem odkłada na półkę, bo inwestor zmienił zdanie, bo jednag za drogo, bo…nie dał wyjaśnienia po prostu napisał, że nie i kropka.
Aby zrobić wizualizację wspomnianej pracy stworzyłam trójwymiarową formę serca i ściągnęłam z niej odlew.
W lutym 2025 gdy dowiedziałam się, że zostało mi przyznane stypendium wydz. kultury Gorzowa Wielkopolskiego, postanowiłam zrobić z niej użytej i poświęcić sercu pierwszą wystawę. Ciut w odwecie za te wszystkie niezrealizowane, niedocenione, nieuszanowane prace, ale głównie po to by zaznaczyć moment w którym jestem. Ja się po prostu sercu kłaniam, tak samo jak kłaniała się Szymborska w niedawno przeze mnie odkrytym wierszu
„Do serca w niedzielę”
„Dziękuję ci, serce moje,
że obudziłam się znowu
i chociaż jest niedziela
pod żebrami trwa zwykły przedświąteczny ruch”
Instalacja „Pokłon sercu” była pokazywana na Zamku Sarny podczas CeramikFest .
Aktualnie można ją obejrzeć w Zielonej Górze w ramach przeglądu sztuki „Idealiści”.
W listopadzie łódzka poetka Joanna Guzik zapytała czy zgodzę się udostępnić „Pokłon sercu” na czas inauguracji Jej tomiku poetyckiego w 2026.
Kłaniam się mojemu sercu i Waszym też, niech będą zdrowe i niech się nie zużywają tam gdzie nikt tego nie doceni. Choć to tylko mięsień, to jednak serdeczny jakiś;-)W nowym roku, życzę Wam by piękno, chroniło Wasze serca, bo choć kruche, piękno ma w sobie wielką siłę, mimo, że nie piszą o tym na pierwszych stronach wiadomości.
Miejcie się zdrowo i dobrze!
Na zdjęciach zalążek nowych prac. Serca otulone dekoracją z cyny i srebra, wykonaną na specjalne zamówienie przez świetnych rzemieślników z Fez w Maroko.
Prace już niedługo będą dostępne.